piątek, 27 grudnia 2013

Nasze świętowanie ...

Zdrowych, spokojnych i pogodnych świąt w rodzinnym gronie, to takie popularne życzenia często wypowiadane w ostatnich dniach. U nas niestety nie było ani zdrowo ani w rodzinnym gronie ani tym bardziej spokojnie i radośnie.

Starszy zachorował na tydzień przed świętami, niby zwykły wirus a ciągnie się za nim do dziś. Młodszy dołączył na dwa dni przed świętami. 
22-go grudnia zaczął dzień od gorączki a skończył wymiotami i lekką wysypką na ciele. 
23-go rano obudził się z wysypką i opuchniętą buzią.
Wysypka obejmowała cały tułów, czoło, policzki i zgięcia łokci. Jednak ustępowała po podaniu leku przeciwgorączkowego co bardzo zmyliło moją czujność i gdy okazało się, że nie ma naszej pediatry ani numerków do tej co była na dyżurze to postanowiłam jednak poobserwować jeszcze Młodszego jeden dzień i na spokojnie załapać się na numerek na dzień następny.
Młodszy został tego dnia z moim tatą bo ja miałam do załatwienia milion spraw i  musiałam wyjść. 
Gdy wychodziłam dramatu nie było. 
Gdy wróciłam już był. 
Młodszego zastałam półprzytomnego na kanapie, charczącego. Na buzi balon, wysypka jak ta lala. Gorący jak piec. Gdy poniosłam go do zmierzenia temperatury zaczął majaczyć. Słupek pokazał 39,8. 
Po leku trochę odżył ale wysypka już nie ustąpiła, opuchlizna również nie.
24-go rano wysypka się jeszcze powiększyła i uwidoczniła. 
Jakimś cudem bez problemu załapaliśmy się do lekarza.
Przed wizytą przy ubieraniu dokładnie jeszcze obejrzałam Młodszego i jego wysypkę.
Pod gabinetem spotkaliśmy dziewczynkę z grupy Młodszego z przedszkola. 
Wychodziła ze zdiagnozowaną ospą.  
No fakt, olśniło mnie, przecież ok 2 tygodnie temu panie zgłaszały rodzicom przypadek ospy w przedszkolu.
Tylko u nas to mimo wszystko nie wyglądało na ospę, jeżeli już to na różyczkę.
Okazało się jeszcze co innego. 
Pani dokotor oglądała Młodszego bardzo długo i dokładnie, zbadała każdy centymetr ciała a potem tak samo dokładnie wytłumaczyła nam rodzicom jakie 100% objawy szkarlatyny ma nasze dziecko.
Wszystko się zgadzało, kolor, rodzaj i umiejscowienie wysypki a do tego opuchlizna twarzy, gardła i języka, który dodatkowo zmienia kolor na szkarłatny i pokrywa się bruzdami, przez co nazywany jest językiem malinowym, truskawkowym lub po prostu szkarłatnym i jest jednym z podstawowych objawów szkarlatyny.

I wszystko byłoby już jasne jednak przy badaniu zauważyłam na brzuchu Młodszego 3 wyraźne krosty, zdecydowanie wyróżniające się na tle wysypki szkarlatynowej a w dodatku powstałe prawie na moich oczach bo jeszcze parę minut wcześniej gdy oglądałam Młodego przy ubieraniu tych 3 kropek na bank nie było, brzuch był wysypany tylko szkarlatyną. Zwróciłam na to uwagę pani doktor, która powiedziała, że to zdecydowanie nie są krosty szkarlatynowe a skoro u dziecka w przedszkolu jest ospa to może to być tylko to ale na razie na diagnozę za wcześnie bo 3 krosty to za mało. 
Dostaliśmy dokładne wskazówki co do szkarlatyny i receptę na antybiotyk gdyż szkarlatynę wywołuje bakteria i antybiotykiem się ją zwalcza. Dodatkowo w związku z podejrzeniem ospy, nurofen który dawaliśmy przeciwgorączkowo mieliśmy zamienić na paracetamol gdyż przy ospie nie wolno podawać ibuprofenu. Wróciliśmy do domu.
Ospa ostatecznie wykluła się jeszcze tego samego dnia przed wieczorem.
25-go był już pełen wysyp.
Święta jak można się domyślać mieliśmy z głowy...
A Młodszy opuchnięty, wysypany, z temperaturą był tak biedny, że aż żal było patrzeć...
Poza tym dwie zakaźne choroby naraz to naprawdę dużo dla jednego małego organizmu.

Dziś jest trochę lepiej, szkarlatyna jest już mocno przysłonięta ospą. Antybiotyk podajemy, ospę suszymy gencjaną i łagodzimy zyrteciem.

Wam wszystkim, którzy tu jeszcze zaglądacie i tym, którzy trafili tu przypadkiem przesyłam najlepsze życzenia: spełnienia marzeń, wiele radości i zdrowia, przede wszystkim zdrowia... poświątecznie i już też noworocznie :)

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Dołączył do grona ...

Paul Walker 12.09.73 - 30.11.13
dla mnie to nie "Szybki i wściekły" Brian O'Conner, tylko Brandon Collins z "Żaru Młodości", kochałam się nim jako nastolatka gdy świat jeszcze o nim nie wiele wiedział ;)
  
Heath Ledger 04.04.79 - 22.01.08
Tu chyba nie trzeba komentarza...

Brad Renfro 25.07.82 - 15.01.08 
mało kto pewnie go kojarzy a był bardzo dobrze zapowiadającym się aktorem, moje dwa ulubione filmy z nim to "Klient" i "Uśpieni", obydwa bardzo dobrze oceniane. Czekałam na kolejny tytuły z nim aż pewnego dnia w artykule o śmierci Heatha Ledgera przeczytałam również o śmierci Brada. 
Cały świat mówił wtedy tylko o Ledgerze ...

Jonathan Brandis 13.04.76 - 12.11.03
Przede wszystkim niezapomniany Lucas z SeaQuest

River Phoneix 23.08.70 - 31.10.93
"Moje własne Idaho" i wiele, wiele innych, poza tym moja miłość z czasów podstawówki :p

Brandon Bruce Lee - 01.02.65 - 31.03.93