Śniło mi się, że przymierzałam nowe buty, były ładne i wygodne - to ponoć oznacza sukces i polepszenie sytuacji materialnej.
Śniło mi się też, że niosłam (na swoim chorym kręgosłupie) ciężką torbę, niosłam ją tak przez dwie noce i było naprawdę ciężko... noszenie torby podobno oznacza, że jeśli się postaram to osiągnę majątek.
Dzień po tych snach przypadkiem znalazłam się na pewnym spotkaniu i poznałam pewnych ludzi, powiązanych ze mną w różny sposób.
W następną noc śniła mi się mętna, czarna woda, po której stąpałam bosą nogą.
Wolę tego nie sprawdzać, z dzieciństwa pamiętam jak tata mówił mi, że mętna i brudna woda w snach nie oznacza nic dobrego...
Jak w takiej sytuacji interpretować to spotkanie?
A Wy wierzycie w senne przepowiednie?