piątek, 6 kwietnia 2012

Warsztaty jajcarskie.

Choroba trzyma, ale o tym potem.
Jajka trzeba było pomalować co też żeśmy wspólnymi siłami uczynili, kichając i kaszląc przy tym niemiłosiernie.

Młodszego malowanki trudno było nazwać świadomym malowaniem jajek choć zabrał się do zadania bardzo profesjonalnie...

...efekt końcowy przypominał pisankę wymalowaną chińskim alfabetem :) no i co, mnie się podoba :)



P.S. Chorujemy 5 dzień, poprawa raz przychodzi to znów odchodzi :/ Ja i Młodszy jesteśmy na antybiotyku od wtorku więc z całą pewnością powinno być już lepiej a nie jest. U Młodszego utrzymuje się lekki stan podgorączkowy choć były momenty, że już go nie było, mnie temperatura ogólnie skacze i łeb boli jak nie wiem co :/ A ogólnie wszyscy jak kasłaliśmy tak kaszlemy i katar jaki był taki jest. Czy w ogóle w końcu nastąpi poprawa? Nie wiem nawet czy pójdziemy jutro ze święconką ...
Poza tym okna mam nieumyte, firanki niepoprane i ogólny syf w domu bo wszystkie te porządki przewidziane miałam na ten tydzień. Nie przewidziałam jedynie choroby :/

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt, rodzinnych, spokojnych i zdrowych...


5 komentarzy:

  1. Zdrowia! I wesołych świąt. Pisanki super, rok temu Mlodszy też tak tworzył, w tym już fachowo, farbkami ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisanki świetne, a chiński alfabet to oryginalny pomysł zdobienia!!! Brawo :-)
    Kurczę, zdrowiejcie wszyscy bo taka pzeciągająca się choroba to okropieństwo. Sprzątaniem się nie przejmuj, od brudnych okien nikt jeszcze nie umarł, a Ty masz więcej czasu na przytulanie dzieci i o to przecież chodzi, a okna kiedyś tam umyjesz ;-)

    Bardzo spokojnych i Zdrowych Świąt życzymy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, wszystkiego najlepszego w Święta mimo wszystko.
    Ja tak przechorowałam Boże Narodzenie.
    Widocznie organizm musiał odpocząć. Zdrówka Wam życzę, bo to przede wszystkim najważniejsze.
    Bardzo piękne zdjęcia, oddające dobrą dziecięcą zabawę w malowanie jajec :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maniusia, to fakt, że czasu na przytulanie było sporo! Grzej z tymi oknami, nie wiem czy kiedyś znajdę na nie czas :/

    Iw-nowa, tak, tak, mój organizm z całą pewnością musiał odpocząć i dał mi znać, że ma dość :/

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystkiego dobrego po świetach :)

    pisanki piekne, zwłasza Adasiowe

    szymasnak25

    OdpowiedzUsuń