Parę dni temu minął rok jak Młodszy nosi okulary. Rok bardzo szybko przeleciał, syn bardzo szybko oswoił się ze swoimi okularami. Przy jego wadzie (+7,5 i +8) pani doktor powiedziała, że pokocha okulary i tak też się stało. Od samego początku nie było żadnego problemu z ich noszeniem, dzielnie też znosił noszenie klapki na jednym oku przez kilka godzin dziennie.
Dziś była wizyta kontrolna, słabsze oko nadal ucieka ale mniej niż kiedyś, w okularach oczywiście jest prawidłowo. Pani doktor powiedziała, że jest ok ... Okulary na razie zostają bez zmian, klapka na jedno oczko znowu ma wrócić, na godzinę dziennie w czasie gdy synek "pracuje" czyli rysuje, maluje czy robi jakieś inne prace. Za pół roku kolejna wizyta z wpuszczaniem jakichś kropli (nie atropiny). Przed szkołą może będzie zmiana okularów.
Mój syn też ma wadę wzroku, choć dziś, gdy używa soczewek, to prawie nikt o tym nie pamięta. Jeszcze przed szkołą zaczął nosić okulary, a potem z czasem z plusa na minus się zmienił :-)
OdpowiedzUsuńDo minusów to mam nadzieję, że jednak nie dojdziemy ;)
UsuńŚwietnie sobie radzi...i jak urósł.:) Powiedz tylko, jak Wam idzie utrzymanie oprawek w odpowiednim stanie? Synek nie łamie? Nie odkształca?
OdpowiedzUsuńNic a nic się z nimi przez rok nie stało, one są z takiego plastiku jakiegoś, inna sprawa, że mój synek w ogóle raczej nie niszczy rzeczy, no może z pominięciem spodni :p
UsuńI całkiem mu do twarzy w tych okularkach..:))
OdpowiedzUsuń:)
Usuńchoć mimo wszystko ja wolę go bez okularów ;)
A może któregoś dnia przestanie nosić?? Tego mu życze :) u Zuzi, córeczki mojej siostry też było podejrzenie, że będzie musiała nosić okulary, ale na szczęście okazało się, że teraz nie musi...
OdpowiedzUsuń