czwartek, 25 sierpnia 2011

Zadomowienie

Jak widać na załączonych obrazkach zwierz się chyba u nas zadomowił :D

Dwa dni temu, jak zwykle przed położeniem się spać podeszłam do łóżeczka Małego A żeby go przykryć (bo przecież zawsze się rozkopuje, co również widać na załączonym obrazku) a w łóżeczku napotkałam taki oto przesłodki widok:
I przysięgam, że ja go tam specjalnie do tego zdjęcia nie położyłam, kota znaczy się ;)

6 komentarzy:

  1. Przesłodko! Boski widok, cudne zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. a dla mnie to najokropniejszy i najstraszniejszy z widokow.. A jakby go drapnal po oku albo co??

    OdpowiedzUsuń
  3. Buahahaha - to na tyle mojego komentarza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się uśmiałam jak ich tak zobaczyłam a potem poleciałam po aparat :)

    Madziu, bez przesady, on śpi a jak się budzi to zmienia pozycję i idzie spać dalej, nie czai się z pazurami na moje dzieci, tym bardziej przez sen.
    Do tego okazuje swoje zadowolenie ze spania przy A. głośno mrucząc, jak kot zadowolony to nie drapie.

    OdpowiedzUsuń
  5. no rewelacja!!! normalnie się ześmiałam!! cudo

    OdpowiedzUsuń
  6. nie przysięgaj. wierzę Ci. w naszym łóżeczku najpierw był pręgowany Maurycy, a dopiero potem Zo

    OdpowiedzUsuń