wtorek, 11 lutego 2014

Szaro-buro-chorobowo.

Tak znowu chorujemy (Młodszy), tym razem angina ropna więc znowu też antybiotyk :/ 
Kolejna infekcja po ospie, niestety.
U mnie nic się nie zmieniło, leczenie rwy częściowo pomogło ale ból nadal jest, wystarczy, że trochę pochodzę. Szykuję się do kolejnego rezonansu, okropność.

Nasz Rysiek od rana siedzi w klinice dla zwierząt, ale o tym jutro.

Dziś Światowy Dzień Chorego. Nasz dzień.

A za oknem jest tak:
Ja lubię deszcz, lubię kropelki wiszące na gałązkach, czasem nawet lubię taką szarość ale dziś akurat przydałoby mi się trochę słońca...

2 komentarze:

  1. Życzę Wam wszystkim jak najszybszego powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że kolejny wpis będzie już opatrzony choć małym promykiem...Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na kolejny wpis mam zaplanowane coś zdecydowanie bardziej promiennego :)
      Dziękuję Asiu :)

      Usuń