Tak znowu chorujemy (Młodszy), tym razem angina ropna więc znowu też antybiotyk :/
Kolejna infekcja po ospie, niestety.
U mnie nic się nie zmieniło, leczenie rwy częściowo pomogło ale ból nadal jest, wystarczy, że trochę pochodzę. Szykuję się do kolejnego rezonansu, okropność.
Nasz Rysiek od rana siedzi w klinice dla zwierząt, ale o tym jutro.
Dziś Światowy Dzień Chorego. Nasz dzień.
Dziś Światowy Dzień Chorego. Nasz dzień.
A za oknem jest tak:
Ja lubię deszcz, lubię kropelki wiszące na gałązkach, czasem nawet lubię taką szarość ale dziś akurat przydałoby mi się trochę słońca...
Życzę Wam wszystkim jak najszybszego powrotu do zdrowia. Mam nadzieję, że kolejny wpis będzie już opatrzony choć małym promykiem...Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńO tak, na kolejny wpis mam zaplanowane coś zdecydowanie bardziej promiennego :)
UsuńDziękuję Asiu :)