czwartek, 14 kwietnia 2011

Bao, bao, ija, ija :)

Mały A. wymawia kolejne słowo: bao, bao, czyli brawo, brawo :D poza tym naśladuje syrenę wozu strażackiego pięknie mówiąc ija, ija :D

Jak to dobrze, że mój weekend właśnie się rozpoczął i od jutra przez 3 dni będę mogła sobie całymi godzinami patrzeć na moje małe Cudo, słuchać jego przesłodkiego głosu i zachwycać się nim w każdym calu :)

Życie zaczyna się w czwartek i dla tych chwil żyję.

3 komentarze: