Mały A. wymawia kolejne słowo: bao, bao, czyli brawo, brawo :D poza tym naśladuje syrenę wozu strażackiego pięknie mówiąc ija, ija :D
Jak to dobrze, że mój weekend właśnie się rozpoczął i od jutra przez 3 dni będę mogła sobie całymi godzinami patrzeć na moje małe Cudo, słuchać jego przesłodkiego głosu i zachwycać się nim w każdym calu :)
Życie zaczyna się w czwartek i dla tych chwil żyję.
super! zazdroszcze:) wykorzystajcie ten weekend w 100% :))
OdpowiedzUsuńSzczęściara :)
OdpowiedzUsuńWykorzystamy nawet w 200% :)
OdpowiedzUsuń