sobota, 19 kwietnia 2014

Z życzeniami

Dzisiejszy poranek.
Starszy: Zjadłbym jajko.
M: Ale jakie? Na twardo?
Starszy: Nie, ugotowane.


Na zdjęciu pisanka Młodszego.
Wesołych i rodzinnych Świąt dla Was :)

sobota, 5 kwietnia 2014

Uzbierało się.

Sporo czasu upłynęło od momentu gdy pisałam co u nas i wcale nie jest to spowodowane tym, że mało się dzieje tylko tym, że dzieje się dużo, aż za dużo i ciągle brakuje czasu by pisać. Tak naprawdę codziennie mogłabym dodawać notkę na temat spraw bieżących i codziennych wydarzeń ale do tego moja doba musiałaby wydłużyć się chociaż o kilka godzin. Był moment, że zapisywałam w kalendarzu krótkie hasła, szkice notek, które miałam "za chwilkę" zmienić w notki na blogu a potem zaczynał się kolejny dzień, tydzień, dochodziły kolejne sprawy, powstawały kolejne szkice notek w myślach i tak w kółko. W końcu, po wielu tygodniach zebrałam większość tych nagromadzonych myśli i zdarzeń i przelewam je dziś do notki :) uprzedzam iż nierealnym było skrócenie tego ;) 

poniedziałek, 10 marca 2014

3 tulipany w 3 odsłonach

Kocham tulipany.
Są takie skromne a całe piękno leży w ich prostocie.
Nie każdy to dostrzega i docenia, ja bardzo :)
Poza tym są bardzo fotogeniczne.
Stworzyłam różne wersje kolorystyczne moich tulipanów by potem mieć problem z wyborem tej najbliższej moim odczuciom. Ostatecznie do dziś nie wybrałam a każda wersja znalazła swoje miejsce:
Jedynka poszła na FB
Dwójka na BLOX
Trójka na FLOG

A Wam, która wersja najbardziej się podoba?

piątek, 7 marca 2014

Kocie sprawki

Swojego czasu Rysiek obrał sobie mnie na swoją panią i od tamtej pory nie opuszcza mnie nawet na krok. Nie pozwala mi czuć się samotną gdy ja i on jesteśmy w domu. Jest zawsze gdzieś w pobliżu, tuż za mną albo zaraz przede mną. I zawsze wie gdzie w danym momencie jest najlepsze miejsce do usadowienia się. Szczególnie gdy pancia właśnie przymierza się do zrobienia zdjęcia ;)

poniedziałek, 17 lutego 2014

Dzień Kota

Dziś Światowy Dzień Kota.
Mało kto wie.
Ja wiem.
Kota mam, więc dzisiejszy wpis należy do niego.
Parę dni temu nasz Rysiek przeszedł przymusową metamorfozę i z długowłosego norwega upodobnił się do łysego sfinksa :/ w nowym wydaniu nie prezentowałam go jeszcze tutaj więc dziś nadszedł na to czas.
To nasz Rysiek przed metamorfozą:

sobota, 15 lutego 2014

PasteLOVE

Jak napisałam na moim fotoblogu, Walentynki interesują mnie tylko pod względem artystycznym, jest to bardzo miły temat do robienia zdjęć,, więc nie omówiłam sobie :)
A wszystko w mojej ostatnio ulubionej tonacji, pastelowej...


czwartek, 13 lutego 2014

Warszawskie sny ...


Parę dni temu minęło 7 lat od naszej wyprowadzki na obrzeża miasta.
W jakiejś części zaaklimatyzowałam się tutaj ale moje serce zostało w Warszawie.
Jestem rozdarta między TAM a TU i tak naprawdę nie wiem gdzie chciałabym bym być.
Czasem TU a czasem TAM.
Te parę dni temu byłam TAM, zrobiłam to zdjęcie, w myślach do dziś mi gra...