W sobotę, 19-09-09 oficjalnie zaczęłam 9 miesiąc ciąży, rany ile tych dziewiątek :)
Na wizycie byliśmy 11-09 w piątek a następną mamy już w tym tygdoniu i będzie to chyba nasza ostatnia wizyta.
Ostatnio A. ważył 2340, to dokładnie tyle ile przewidują normy, na następną wizytę obstawiam jakieś 2800 i byłby to całkiem dobry wynik. Przekonamy się już w czwartek.
A już dziś biorę ostatni zastrzyk clexane :) Mój brzuch a w zasadzie boczki mają ich już serdecznie dosyć, mam siniak na siniaku a ostatnio dodatkowo coś mi nie poszło i zrobiła mi się jakaś dziwna gula, która oczywiście bolała. No ale jeszcze tylko dziś. Łącznie z tym ostatnim, wszystkich zastrzyków jakie sobie zrobiłam/zrobię wyszło 208.
Co do przygotowań to niestety nie udało mi się zrealizować mojego planu, który zakładał, że domową pralnię będę mogła zamknąć wraz z końcem poprzedniego tygodnia. Pralka chodziła non stop przez 7 dni ale przez to, że wypadły nam dodatkowe prania naszych rzeczy to temat przeciągnął się na ten tydzień. Ale nie ma opcji żeby się w tym tygodniu nie skończył.
Oprócz prania jestem na etapie gromadzenia ostatnich rzeczy i tak w ostatnich dniach przyszło kilka paczek, wszystko oczywiście zakupione na allegro: plecak MUTSY do wózka (choć mam już torbę MUTSY ale jakoś ten plecak bardziej do mnie przemawiał), step-up board MUTSY (żeby J miał większą frajdę ze wspólnych spacerów z braciszkiem), śliczny kombinezon dla A., prześcieradła z gumką itd., itp. A teraz jestem na etapie polowania na kombinezony-pajacyki welurowe lub polarkowe, na wyjście ze szpitala i pierwsze jesienne spacery :)
Wczoraj wzięłam się też w końcu za torbę do szpitala, ale nie pakowanie tylko póki co zrobienie listy rzeczy. Lista wyszła dość spora ale co się dziwić jak oprócz miliona zwykłych rzeczy, które wzięłabym na każdy kilkudniowy pobyt gdziekolwiek, tu dochodzi kolejny milion rzeczy potrzebnych po porodzie zarówno mnie jak i dziecku. Nie wiem w co to wszystko spakuję i nie wiem jak to zrobiłam 5 lat temu :)
I jeszcze jeżeli chodzi o rzeczy dla mnie to moja własna osobista lista pokrywa się z tą, którą zrobiły dziewczyny na forum ale jeżeli chodzi o listę rzeczy dla dziecka to jestem w lekkim szoku bo dziewczyny wypisały aż tyle różności:
1. Pieluszki jednorazowe - 1 paczka
2. Pieluchy tetrowe i pieluszki flanelowe
3. Podkłady do przewijania – 2 szt
4. Chusteczki do pupy - 1 opakowanie
5. Krem/maść na odparzenia (np. Sudocrem, Linomag)
6. Gaziki Leko do pielęgnacji pępuszka lub spirytus 70% + gaziki do przemywania
7. Sól fizjologiczna + waciki do przemywania oczek
8. Patyczki do uszu dla niemowląt
9. Żel do mycia lub mydełko
10. Oliwka lub mleczko do smarowania po kąpieli
11. Krem do buzi
12. Okrycie kąpielowe z kapturkiem lub ręcznik – 2 szt
13. Rożek i kocyk
14. Ubranka: śpioszki, body, pajacyki, czapeczki, skarpetki, łapki-niedrapki,kaftaniki (kto ile uważa)
15. Butelka
16. Smoczek uspokajacz - 1 szt
17. Smoczki do butelek – 2 szt
18. Szczotka do butelek
19. Porcja mleka modyfikowanego
20. Szczotka do włosków
21. Aspirator do noska lub gruszka
A ja z tego wszystkiego na swojej liście ujęłam zaledwie ubranka, pieluchy i chusteczki i w życiu by mi do głowy nie przyszło, że trzeba brać mleko dla dziecka, spirytus do przemywania, sól fizjologiczną czy kosmetyki do kąpieli. Na Karowej takie rzeczy zapewniał szpital i nie było to żadnym luksusem tylko normą. Było nawet mleko dla dzieci, gotowe, takie od razu do podania dziecku, w małych porcjach, w takich szklanych buteleczkach ze smoczkiem. Hmmm, muszę się chyba dowiedzieć jak to jest teraz i co oferuje mój szpital i tyle.
Poza tym cały czas nie dociera do mnie, że to już końcówka, ostatnie dni i to tak NAPRAWDĘ
OSTATNIE bo od ostatniej wizyty wiem już z dużą dokładnością kiedy mój Mały A. przyjdzie na świat...